INFO

ul. Szkolna 5,
48-118 Lisięcice

Święto Zmarłych

Zbliża się pierwszy listopada, dzień kiedy wszyscy ruszamy w stronę cmentarzy. Dzień Wszystkich Świętych, a po nim Zaduszki to czas jaki poświęcamy tym, którzy już odeszli z tego świata.

czytaj
Business person
Administrator

Dzień już od samego rana zapowiadał się upalnie. Pobudka wyjątkowo była dopiero o ósmej. Mimo tego chłopcy ledwo co patrzyli na oczy. Chwalili się, że nie spali prawie do rana. Na trasie to się zemściło. Ale jak każdy dzień w domu, tak i tutaj zaczęliśmy od śniadania. Grupa dyżurna przygotowała kanapki z różnym rodzajem serka. Mieliśmy wyruszyć na trasę ok. 9.30 nie udało się. Mieliśmy pierwszą awarię. Koło Kevina odmówiło posłuszeństwa. Wymieniliśmy co trzeba i dopiero po 10 rozpoczął się nasz prawdziwy rajd. Dzisiaj dzień z historią. Odwiedzamy Wilczy Szaniec - siedzibę Hitlera. Ponad godzinę przewodnik opowiadał o cudach budowlanych jakie widzieliśmy, a które były dziełem hitlerowskich Niemców. To nie był koniec historii wojennych z jakimi się tego dnia zapoznaliśmy. 18 km dalej ponownie weszliśmy do bunkrów. Zwiedziliśmy Mamerki - miejsce, gdzie budowane były U-boty, a właściwie były w planie budowy. Odważni weszli na 38 m wieżę widokową. Nie żałowali. Do Węgorzewa zawitaliśmy po godz. 16 i od razu udaliśmy się na obiad. Dzisiaj był pyszny żurek i placek po węgiersku. Po zakwaterowaniu jeszcze odwiedziny w sklepach, zwiedzanie Węgorzewa, lody, spacer po porcie jachtowym. Chłopcy nie omieszkali pograć w piłkę. Na kolację kiełbasa z grilla. Kąpiel wieczorna zajęła trochę czasu. Mieliśmy jeden prysznic z kilkoma kabinami na korytarzu. Kiedy piszę ten tekst (minęła 23 ) kąpią się chłopcy. Dziewczyny już umyte mają w pokojach własne, ciche zajęcia.