INFO

ul. Szkolna 5,
48-118 Lisięcice

Idzie Mikołaj

Czas na prezenty. Czas również na rozliczenie swojego zachowania. Pamiętajcie - Mikołaj patrzy na Wasze uczynki!

czytaj
Business person
Administrator

To był dzień z najdłuższą do tej pory trasą. Przejechaliśmy ponad 90 km. Nie był to jednak ciężki szlak. Większości przebiegał po płaskim terenie i asfaltowej drodze. Był to też najbardziej pechowy dzień. Najpierw rano Roksana przyszła z płaczem. Została niemiłosiernie pogryziona przez komary. Pod prawym okiem widniała olbrzymia opuchlizna. Potem Wiktoria zaliczyła wywrotkę i to tak nieszczęśliwie, że uszkodziła kierownicę własnego roweru. Mogła jednak dalej jechać. Kolejna osoba, to ponownie Roksana, która wywróciła się na prostej drodze. Na szczęście do rowu, na trawę i nic się nie stało. Na koniec chłopcy tak uderzyli w tył roweru Kevina, że z koła zrobiła się ósemka. Rower dalej nie pojechał. Kevin przesiadł się na zapasowy, który odmówił posłuszeństwa po kilkunastu km, podziurawiła się w kilku miejscach dętka. Kevin z rowerem ostatnie 7 km przejechał samochodem. Taki był X dzień rajdu. Mamy nadzieję, że pech nas już opuścił.