INFO

ul. Szkolna 5,
48-118 Lisięcice

Święto Zmarłych

Zbliża się pierwszy listopada, dzień kiedy wszyscy ruszamy w stronę cmentarzy. Dzień Wszystkich Świętych, a po nim Zaduszki to czas jaki poświęcamy tym, którzy już odeszli z tego świata.

czytaj
Business person
Administrator

Aż jedna czwarta nastolatków (23,1%) przyznaje, że zdarzyło im się spotkać z osobą dorosłą poznaną w Internecie – 39% z nich poinformowało o tym rodziców, 29% nie poinformowało nikogo (NASK, 2016). Z roku na rok rośnie liczba ujawnianych przypadków uwodzenia dzieci online. Porozmawiajmy o tym ze swoimi dziećmi.

Kampania „Uważni Rodzice”, realizowana przez Fundację Dajemy Dzieciom siłę w partnerstwie z Fundacją Orange, zwraca uwagę na kluczową rolę rodzicielskiej uważności w ochronie dzieci przed zagrożeniami online. Przekazy akcji koncentrują się na problemie manipulowania dziećmi w celu nakłaniania ich do tworzenia i przesyłania materiałów o charakterze erotycznym, a czasem również spotkania w celu wykorzystania seksualnego dziecka. Hasło kampanii „Rodzicielstwo to wyzwanie. Uważaj, żeby czegoś nie przegapić” pokazuje, jak ważny jest realny kontakt rodzica z dzieckiem dla zapewnienia mu bezpieczeństwa.

Od czerwca 2010 roku uwodzenie dzieci w Internecie to przestępstwo, a mimo to każdy kolejny rok przynosi rosnąca liczbę wszczętych z tego przepisu postępowań. W roku 2016 odnotowano ich aż 529.

Sprawcy manipulacji online wybierają zazwyczaj na swoje ofiary dzieci potrzebujące uwagi, docenienia, uznania swojej wartości, samotnie mierzące się z problemami. Pozorne wsparcie dziecka przez sprawcę staje się często mechanizmem wikłania go w zagrażającą relację. Nasze doświadczenia wskazują, że przypadki uwodzenia dzieci trafiające na ścieżkę prawną to jedynie wycinek realnej skali problemu – mówi Łukasz Wojtasik, inicjator akcji z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Co prawda blisko połowa rodziców (43%) uznaje niebezpieczne znajomości, w tym ataki ze strony pedofilów, za najpoważniejsze zagrożenie dla dzieci online (CBOS 2015), jednak jedynie 27% rodziców dzieci w wieku 10-15 lat ustala ze swoimi podopiecznymi zasady związane z kontaktami z obcymi w sieci (Orange, 2016).

Uważny rodzic to taki, który buduje pogłębioną relację ze swoim dzieckiem. Ciekawy jest doświadczeń i opinii dziecka, jego uczuć, marzeń, pomysłów i tego, jak rozumie świat. Nie koncentruje się wyłącznie na realizowaniu celów wychowawczych, duże znaczenie ma dla niego budowanie emocjonalnego porozumienia z dzieckiem, opartego na szacunku i zaufaniu. – zwraca uwagę Ewa Dziemidowicz, terapeutka z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Kampania „Uważni Rodzice” prowadzona będzie w tradycyjnych mediach ogólnopolskich i lokalnych oraz w mediach społecznościowych.

Głównym elementem kampanii jest film zrealizowany dzięki społecznemu zaangażowaniu reżysera Tomasza Knittla oraz autora zdjęć Macieja Puczyńskiego, w ramach partnerskiej współpracy z domem produkcyjnym FILM FICTION oraz szeregiem osób i firm, takich jak m.in. LocoMotive, czy Sirens konsultacje muzyczne & licencje autorskie.

Film w pełnej wersji (105’’) udostępniony zostanie online. W wersji 30’’ spotu natomiast emitowany będzie non profit w TVN, TVP oraz blisko 100 lokalnych stacjach telewizyjnych, w ramach patronackiej współpracy ze Stowarzyszeniem Polskich Telewizji Lokalnych i Regionalnych.

Platformę kampanii stanowi strona internetowa [LINK=http://uwaznirodzice.pl/]uwaznirodzice.pl[/LINK], gdzie rodzice i opiekunowie, a także zainteresowani profesjonaliści pracujący z dziećmi znajdą informacje o problemie manipulowania dziećmi w sieci oraz na temat idei uważnego rodzicielstwa. Na stronie udostępniono również szereg przydatnych materiałów. Wśród nich są m.in. konspekty zajęć lekcyjnych oraz scenariusze spotkań z rodzicami poświęconych profilaktyce uwodzenia dzieci online.

Kampania „Uważni Rodzice” realizowana jest przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę w ramach działań Polskiego Centrum Programu Safer Internet. Głównym partnerem akcji jest Fundacja Orange. Patronat nad kampanią objął Komendant Główny Policji. Działania współfinansowane są ze środków Fundacji OAK.

Źródło: Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

Administrator

Żyjemy w czasach przesytu informacjami. Umiejętność odróżniania faktów od fałszywych danych staje się jedną z kluczowych kompetencji współczesnego człowieka.

Jesteśmy codziennie bombardowani przez różne informacje dotyczące naszego zdrowia i samopoczucia. Wystarczy włączyć radio, i dowiadujemy się co powinniśmy łykać by być lepszym ojcem, nie mieć bólu głowy i czuć się wspaniale. Wchodzimy na Facebooka, gdzie kłócą się zwolennicy i przeciwnicy szczepienia dzieci, fani diet bezglutenowych i osoby, niemające obiekcji do glutenu, a także osoby uważające, że GMO są czymś strasznym, i takie, które uważają, że są niezbędne do nakarmienia głodnych i do produkcji leków. Co to ma do czynienia z myśleniem naukowym? I czym jest to myślenie?

Może zacznę od próby odpowiedzi na to drugie pytanie, choć zdefiniowanie tego pojęcia jest trudne. Pozwolę sobie na cytat z książki wydanej przez OECD i dotyczącej założeń badania PISA: „Knowledge about science itself...includes understanding the nature of science as a human activity and the power and limitations of scientific knowledge” (OECD, 2006). To nie jest definicja myślenia naukowego, ale raczej określenie tego, co powinno się wiedzieć o nauce i jej sposobie działania. Co więcej, należy pamiętać, że ważne nie jest tylko to co myślą naukowcy w swoich laboratoriach czy gabinetach, ale to co myśli uczeń w szkole czy przysłowiowy Kowalski kupując lek w aptece. Naukowcy bowiem są niewielką częścią społeczeństwa, i na ogół mają dobre przygotowanie do tego, by myśleli w sposób naukowy.

Pokolenie, które sprawdza…

Żyjemy w czasach nieprawdopodobnego dostępu do informacji, co z jednej strony ułatwia (prosty dostęp), a z drugiej utrudnia (zalew informacji, i trudności z wyborem tego co jest wiarygodne i rzetelne) zrozumienie otaczającego nas świata i podejmowanie decyzji. Ważne jest też myślenie krytyczne, umiejętność analizy uzyskiwanych informacji pod kątem ich prawdziwości, i nie przyjmowanie na wiarę wszystkiego co można przeczytać i zobaczyć.

Ja należę prawdopodobnie do pierwszego pokolenia, które uzyskało ten dostęp do informacji. Komputer w moim domu pojawił się już około 1980 r., i w zasadzie od czasu kiedy laptopy zrobiły się lżejsze i przenośne, dostęp do internetu powszechny, a telefon stał się potężnym źródłem informacji - jestem uzależniona od stałego dostępu do sieci i ciągle coś sprawdzam. Pokolenie moich rodziców (roczniki około 1910 r.) nie posiadało takich możliwości, więc nie mogło rozwinąć nawyku sprawdzania wszystkiego. I chyba moi rodzice – prawnicy – nie mieli umiejętności myślenia naukowego. Możemy sprawdzać docierające do nas informacje, które pochodzą z różnych źródeł, i tu właśnie przydaje się myślenie naukowe. Osoby zajmujące się naukami przyrodniczymi na ogół są instruowane na czym polega metoda naukowa, czym są hipotezy, na czym polega falsyfikacja, ale tu nie o to chodzi, tylko o coś dużo prostszego – jeśli gdzieś przeczytam, że gluten jest szkodliwy albo że można się uzależnić od żółtego sera, skąd mam wiedzieć, czy to prawda czy nie? A także, jeśli w aptece pojawi się witamina, powiedzmy K2, to czy naprawdę jest to cudowny lek na wszystko od choroby Alzheimera skończywszy na nowotworach?

Codzienność, szkoła i myślenie naukowe

W Wielkiej Brytanii kilkanaście lat temu powstał program nauczania o nauce w szkole – przeznaczony dla osób, które nie miały na końcowych egzaminach szkolnych żadnych przedmiotów przyrodniczych. Podobna idea przyświecała twórcom polskiej podstawy programowej z 2009 r. Planowany dla liceum program przyrody miał objąć właśnie licealistów niezdających na maturze żadnych przedmiotów przyrodniczych. Wymaganiem ogólnym tego kształcenia było: „Rozumienie metody naukowej, polegającej na stawianiu hipotez i ich weryfikowaniu za pomocą obserwacji i eksperymentów”.

Jednak nie tylko o to chodziło – wymogi szczegółowe obejmowały posługiwanie się naukowymi metodami weryfikowania informacji, analizę danych i wniosków pod kątem zgodności z aktualną wiedzą naukową, krytyczną ocenę informacji w mediach i wiele innych niezbędnych w życiu codziennym umiejętności (Edukacja przyrodnicza, MEN).

Książka do brytyjskiego programu – http://www.nuffieldfoundation.org/science-society AS Science in Society – omawia wybrane zagadnienia naukowe ale może najważniejszy dla umiejętności myślenia naukowego jest rozdział 12, poświęcony czytaniu (i, co jest tu mniej istotne, pisaniu) o nauce. Opisane są w nim pytania, które należy zadać, czytając informacje w mediach, by uzyskać pewność, że są one rzetelne. Nie będę tu przepisywać tych wskazówek w całości, ale obejmują one m.in. takie pytania: Czy przedstawiane dane były już uzyskane? Czy wyniki są zgodne? Czy badana próba była dostatecznie duża? Czy wyjaśnienie opiera się na ogólnie przyjętych ideach naukowych? Czy przedstawione wyjaśnienie jest jedynym możliwym, czy możliwe są inne? Czy osoba/osoby podające te dane są zatrudnione w instytucji naukowej? Czy są uznanymi specjalistami w swojej dziedzinie? Może to nie wyczerpuje wszystkich elementów myślenia naukowego, ale wskazuje, o co tu chodzi. Taka dyscyplina myślenia potrzebna jest każdemu z nas, na co dzień, i wymaga nie tylko umiejętności zadawania pytań ale także pewnej wiedzy w dziedzinie nauk przyrodniczych.

Chciałabym poruszyć jeszcze dwa zagadnienia. Po pierwsze, dobrze jest wiedzieć na co warto wydać pieniądze. W podjęciu takiej decyzji pomoże nam naukowe podejście do bogatej oferty na rynku. Ograniczę się tylko do spraw związanych z biologią człowieka. Są w tej chwili dostępne niezliczone suplementy diety i, może nie aż tak liczne, ale za to droższe, testy. Naprawdę opłaca się orientować, czy warto łykać różne „cudowne” środki i wiedzieć, że większość testów dostępnych na rynku (diety, predyspozycje do danej dyscypliny sportowej czy podatność na choroby cywilizacyjne) bada co najwyżej kilka z licznych genów wpływających na daną cechę, a co więcej na tą samą cechę wpływa nasza dieta i tryb życia. Nie ma cudownego schematu diety i treningu, które wynikną z naszych genów.

Co być może jest ważniejsze – to rola szkoły. Ma ona ogromne znaczenie w pogłębianiu i usystematyzowaniu naszych, początkowo nieco naiwnych, umiejętności i wpływa na to w jaki sposób stosujemy myślenie naukowe w codziennym życiu.

Zaczynać można naprawdę bardzo wcześnie. We Francji istnieje projekt  http://www.fondation-lamap.org/  Les mains a la pate, który wymyślił laureat Nagrody Nobla Georges Charpak. Jego jest poprawa nauczania nauk przyrodniczych w szkole. Ja sama parę lat temu znalazłam też [B]eksperymenty dla dzieci w wieku przedszkolnym[/B], bardzo proste, ale uczące zadawania pytań i sprawdzania czy dane wyjaśnienia mogą być prawdziwe.

Bardzo ważne także – i tu szkoła powinna odgrywać decydującą rolę – jest przekazanie uczniom, że to czego się uczą jest obecnym stanem wiedzy, i że nauka się rozwija. W zasadzie nic z tego, co wykładam moim studentom (wykład dotyczący genetyki człowieka) nie było znane nie tylko kiedy kończyłam szkołę, ale nawet kiedy kończyłam studia. Natomiast pewne podstawy, które powinniśmy wynieść ze szkoły mogą stanowić ramę dla zrozumienia szybko zmieniającej się wiedzy o otaczającym nas świecie.

Notka o autorce: prof. dr hab. Ewa Bartnik – Profesor nauk biologicznych, wykładowca akademicki Instytutu Genetyki i Biotechnologii UW, pracownik Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN, popularyzatorka nauki. 

Niniejszy artykuł ukazał się w publikacji pokonferencyjej "Pokazać - Przekazać 2016", która dostępna jest na stronie http://www.kopernik.org.pl/projekty-specjalne/konferencja-pokazac-przekazac    www.kopernik.org.pl. 

Administrator

Uczenie się - rola nauki w życiu człowieka

 

Z bardzo różnych powodów. Ale zawsze robimy to dla siebie. Czasem uczysz się, żeby nie zawieść oczekiwań bliskich osób albo dlatego, że w nagrodę za dobrze zdany egzamin rodzice obiecali pożyczyć ci samochód na weekend lub kupić coś ciekawego. Bo jeszcze nie widzisz płynących z nauki innych korzyści. Na czym te korzyści mogą polegać, co ci przynosić?

 

1. Poczucie bezpieczeństwa (wpływają na nie miedzy innymi sukcesy zawodowe, poczucie przynależności do określonej grupy ludzi, poczucie bycia szanowanym przez innych).
Nauka rzadko jest inwestycją, która zwraca się nam od razu, ale im więcej w siebie zainwestujemy, im więcej czasu poświęcimy nauce, tym większe jest prawdopodobieństwo, że zainwestowany przez nas wysiłek zaprocentuje, że znajdziemy w przyszłości taką pracę, która będzie nam odpowiadała. Jej specyfika, rytm, intensywność, pozwoli nam cieszyć się życiem, pomoże nam spełniać nasze pragnienia, realizować potrzeby i marzenia a niejednokrotnie może nadać sens naszemu życiu.
Żeby znaleźć satysfakcjonującą pracę, nie wystarczy posiadanie dyplomu. Dla pracodawców liczą się w równym stopniu praktyczne umiejętności, które posiadasz, odbyte przez ciebie praktyki i to, czy chcesz się doskonalić w obranej przez siebie dziedzinie, podnosząc swoje zawodowe kompetencje.
Zazdrościłam kiedyś ludziom, którzy nie mają stałej pracy, nie mają określonego zawodu, praca nie wyznacza im rytmu dnia, tym, którzy potrafią najmować się do różnych zajęć, zależnie od tego, gdzie się znajdują i jaka jest akurat potrzeba. Zazdrościłam im wolności od odpowiedzialności. Nadal podziwiam ich odwagę i elastyczność. ale wiem, że mogą płacić za takie życie cenę, jaką jest nieumiejętność określenia swojej roli w świecie i co za tym idzie, brak poczucia bezpieczeństwa.
W głównej mierze od nas zależy to, czy będziemy rozwijać swoje umiejętności i pogłębiać swoją wiedzę, dając sobie tym samym szansę na lepszą przyszłość. Pogłębianie wiedzy w dziedzinie, która cię interesuje sprawia, że stajesz się autorytetem w tym zakresie, osobą, której wiedza i opinie są cenione przez innych i możesz oczekiwać w zamian za swoja pracę lepszego wynagrodzenia. Od poziomu naszej wiedzy i umiejętności zależą nasze sukcesy zawodowe, pozycja społeczna.
Dobrze jest móc zaplanować swoją przyszłość. Łatwo wtedy znaleźć sens tego, co robimy, zmotywować się do nauki, ćwiczeń. Przykładem takiej osoby był Pablo Picasso, który od najmłodszych lat uczył się rysunku, wiedział i czuł po co to robi.


2. Łatwiejsze życie.
Czasem jednak życie zaskakuje nas pokazując, że wiedza, która wydawała nam się zbędna jednak w niektórych sytuacjach się przydaje. Tak się okazało, kiedy moja przyjaciółka, plastyczka zaprojektowała na obronę swojego dyplomu przepiękne lampy. Lampy nie zostały jednak w odpowiednim czasie wykonane i zaprezentowane, ponieważ zabrakło nam podstawowej wiedzy z geometrii, która umożliwiłaby wycięcie przestrzennych form z plexi, z których miały powstać do lamp abażury.
Warto być trochę jak Leonardo da Vinci, wszechstronny człowiek epoki Renesansu. Człowiek ma większe możliwości, kiedy jego wiedza jest rozległa, a umysł dociekliwy. Potrafi wtedy z różnych punktów widzenia spojrzeć na problem, który napotyka, ma możliwość zastosowania większej ilości różnorakich rozwiązań, pomaga mu w tym umiejętność przenoszenia rozwiązań problemów z jednej dziedziny na inną, która często pozornie nie jest z pierwszą związana.
Nie chodzi o to, żebyśmy znali się na wszystkim, bo to nie możliwe ale żebyśmy nie odrzucali możliwości uczenia się i poznawania wiadomości z różnych dziedzin, ponieważ mogą nam one ułatwić życie. Dzięki nim nie damy się oszukać, kiedy ktoś będzie zachwalał nam niepraktyczny towar, bo zauważymy jego wady, będziemy w stanie naprawić drobną usterkę w samochodzie czy w domu, jeśli znajdziemy się w kłopotliwej sytuacji zdani sami na siebie, przypilnujemy fachowców robiących remont w naszym mieszkaniu, pokazując im, że znamy się na rzeczy i że potrafimy ocenić jakość ich pracy.
Pracodawcy cenią u pracownika wyspecjalizowanie w dziedzinie, w której mają go zatrudnić, ale spośród specjalistów wybiorą do swojej firmy taką osobę, która oprócz wykonywania dobrze wyuczonego zawodu potrafi prowadzić samochód, porozumieć się z osobą mówiącą innym niż nasz językiem, taką, która potrafi dobrze się zaprezentować, swobodnie nawiązywać z ludźmi kontakty, porozmawiać na każdy temat.

3. Przyjemność.
Nauka sama w sobie może być przyjemnością. Kiedy jest naszą pasją, uczymy się, rozwijamy zdolności nie zważając na trud, niedogodności, jakie towarzyszą temu procesowi. Malarz doskonali swój warsztat pracy, uczy się nowych zastosowań farb, odkrywa nowe sposoby malowania, angażując w to maksymalnie swoją energię. Dla niego proces malowania może się stać celem samym w sobie. Wykonywanie zadania, ćwiczenie i rozwijanie swoich umiejętności samo w sobie jest nagradzające, daje satysfakcję, radość, a przede wszystkim porywa i angażuje bez reszty. Jeżeli będziemy ciekawi świata i otwarci na nowe informacje, mamy szansę znaleźć taką dziedzinę, która stanie się dla nas szczególna, zgłębianie, której pochłonie nas bez reszty i będzie tak zadawalające, że oddamy się pasji zapominając o zmęczeniu. Takie doświadczenie nie jest zarezerwowane jedynie dla artystów czy naukowców. Znam młodych ludzi, którzy nie zważając na złą pogodę wybierają się wczesnym rankiem w las z lornetką, żeby obserwować ptaki, znam 17 latka, który w pocie czoła rozkręca i składa z powrotem stare motocykle, żeby jak najwięcej się o nich nauczyć. Nauka może być antidotum na nudę i niepokój. Pogłębianie swojej wiedzy może przynosić poczucie spełnienia i sensu życia. Ludzie, którzy mają swoją pasję stają się często w mniejszym stopniu zależni od zewnętrznych sytuacji, które ich spotykają. Potrafią znaleźć oparcie w sobie i w rozwijaniu swoich zainteresowań. Czynności, które ich pochłaniają pozwalają im na dystansowanie się względem spraw, na które nie mają wpływu, uspokajają, dają im poczucie sprawstwa i przekonanie, że to, co robią jest ważne.

4. Ciekawość świata, poszerzenie kontaktów towarzyskich.
Każda istota ma potrzebę eksploracji - poznawania nowego. Każde poznawanie jest uczeniem się. Uczymy się nie tylko z książek i na wykładach, ale poprzez doznawanie świata wszystkimi naszymi zmysłami – wzrokiem, dotykiem, słuchem, węchem, poznając smaki. Poprzez poznanie- uczenie się, następuje zmiana w nas, w naszym zachowaniu, spojrzeniu na świat, siebie i na innych ludzi.
Uczymy się tego, jak w różny sposób możemy zareagować w odmiennych sytuacjach, dzięki czemu umiemy wybrać najbardziej adekwatną do zaistniałej sytuacji reakcję. Potrafimy być bardziej elastyczni, dostosowywać się do zmian otoczenia, tak, żeby czuć się w nim dobrze. Czujemy się bezpieczniej w świecie i w kontaktach z innymi ludźmi, kiedy więcej rozumiemy z tego, co naokoło nas się dzieje, kiedy mniej sytuacji potrafi nas nieprzyjemnie zaskoczyć. Przestajemy patrzeć na świat i na innych ludzi wąskotorowo, im więcej elementów w świecie poznajemy, tym wydaje nam się on bogatszy, ciekawszy i wart dalszego poznania.
Podróże i kontakty z innymi ludźmi sprawiają, że jesteśmy ciekawi poznawania ich języków i kultury. Nauka obcych języków pozwala nam na swobodne porozumiewanie się, dzięki czemu możemy podróżować bez obaw, że nie zrozumiemy innych ludzi, mamy też możliwość znalezienia pracy w innym kraju i lepiej płatnej pracy w Polsce.

5. Odkrywanie swoich talentów i czerpanie z nich satysfakcji.
Ucząc się, mamy też możliwość poznawania samego siebie, rozwijamy a niejednokrotnie odkrywamy w sobie talenty, o których istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Przysłowie mówi, że „talent to połowa sukcesu, na drugą połowę musimy zapracować”. Każdy ma w sobie jakieś zdolności, które predysponują go do zajmowania się określonymi rzeczami. Zajęcia, które sprawiają mu radość. Dobrze jest poszukać tego, co gdzieś w głębi nas porusza, pociąga, zachwyca i porywa do działania.
Dobrze jest rozwijać swoje zdolności, żeby móc czerpać z nich korzyści, bo jeśli nie pracujemy nad tym, niestety nasze talenty mogą nie wystarczyć do osiągnięcia przez nas sukcesu. Nierozwijane talenty, niećwiczone umiejętności zostają uśpione, nie możemy z nich korzystać. Ręka odwykła od rysowania czy grania na instrumencie przestaje być wystarczająco sprawna i zaczyna zawodzić. Już dawno temu w przypowieści biblijnej zostało powiedziane, żebyśmy nie zakopywali swoich talentów, ale działali i robili z nich użytek. Inaczej marnotrawimy swój potencjał.
Zadania, które przed sobą stawiamy powinny być adekwatne do stopnia naszych umiejętności. Tylko wtedy możemy te umiejętności rozwijać, ciesząc się nimi, nie fundując sobie nudy albo nadmiernego niepokoju. Ćwiczmy swoje umiejętności i stawiajmy przed sobą coraz to nowsze zadania, tak jak dziecko, które przesiada się na dwukołowy rowerek, kiedy opanuje już jazdę na czterech kółkach.
Studia dają nam szansę na rozwijanie naszych umiejętności, pozwalają na to, żeby nasze talenty procentowały i były pomocne nam w życiu. Dają nam szansę na znalezienie takiego zajęcia, do którego wykonywania nie będziemy musieli się zmuszać, które będzie przynosiło nam satysfakcję i poczucie, że to, co robimy jest wartościowe. „Zakopując” swoje talenty, nie ucząc się i nie rozwijając ich, marnujemy swój potencjał, nie dajemy sobie szansy na życie takie, jakiego pragniemy, skazujemy się na bylejakość, przypadkowość, robienie nie tego, co daje nam przyjemność, tylko na pracę, pozwalającą nam przetrwać z dnia na dzień, taką, która jest dla nas ciężarem.

6. Inspiracja
Szkoła i uczelnia dają możliwość poznawania nowych osób, poszerzania swoich kontaktów towarzyskich. Wiele dojrzałych i spełnionych zawodowo osób decyduje się na studia podyplomowe nie tylko po to, aby pogłębiać swoją wiedzę albo żeby zdobyć następny dokument potwierdzający ich umiejętności, ale przede wszystkim, żeby spotkać osoby pracujące w tej samej co one dziedzinie. Takie kontakty mogą uchronić człowieka przed „wypaleniem zawodowym”, poczuciem, że już nic nowego nie jest on w stanie wnieść do swojej pracy, że brak mu nowych pomysłów, które by mogły ją uatrakcyjnić, nowych wyzwań, przez co jego zajęcie staje się coraz bardziej monotonne i coraz mniej człowiek odczuwa zapału do pracy.
Znajdując się w otoczeniu osób, które mają podobne zainteresowania i cele, łatwiej te zainteresowania na nowo rozbudzić. Ludzie mający podobne cele, zachęcają się wzajemnie do działania, wymieniają pomysłami, inspirują. Dlatego, jeśli interesuje cię jakaś dziedzina wiedzy, dobrze mieć kontakt z osobami, które też się tym samym co ty interesują.

7. Odporność na sytuacje wywołujące stres.
Uczenie się pozwala nam poznać siebie także pod innym względem, poznajemy nie tylko swoje talenty i mocne strony, mamy także możliwość przyjrzenia się temu, jak reagujemy w sytuacjach stresujących, jakimi są: zdawanie egzaminu, ustna odpowiedź czy wystąpienie publiczne na forum grupy. Takie sytuacje mogą nas nauczyć konstruktywnego radzenia sobie ze stresem, a każde tego typu doświadczenie, zakończone pomyślnie dla nas uodparnia nas na stres, który dotyka nas także poza szkołą.

8. Sprawność umysłu.
Podobno człowiek się starzeje wtedy, kiedy nie chce się już niczego nowego uczyć. Uczenie się poprawia zdolności kojarzenia, lepiej potrafimy wyciągać wnioski z różnych ważnych dla nas sytuacji, uczenie się wpływa na poprawę pamięci, jest swoistą gimnastyką dla mózgu. W ostatnich latach masowo rozwijają się tak zwane Uniwersytety Trzeciego Wieku, w których studiują ludzie po pięćdziesiątym roku życia, mają one wielkie powodzenie i żeby dostać się na Uniwersytet należy dużo wcześniej rezerwować sobie na nim miejsce.
W procesie zapamiętywania bardzo ważną rolę odgrywa struktura mózgu o nazwie hipokamp. W trakcie uczenia się powstają tam nowe neurony. Można więc powiedzieć, że uczenie odmładza mózg.
Jednym z objawów choroby psychicznej, jaką jest depresja, jest to, że człowiek zaprzestaje działania, poznawanie nowych rzeczy męczy go i nie sprawia radości.

9. Zdobywanie pewności siebie.
Na warsztatach terapii zajęciowej ludzie chorzy czy niepełnosprawni zdobywają nowe umiejętności, uczą się wykonywania artystycznego rzemiosła, gotowania, aktorstwa. Zdobywając wiedzę i praktykę budują tym samym pewność siebie i wiarę we własne siły.
Uczenie się i ciągłe rozwijanie swoich umiejętności jest tym, co pozwala nam zdrowo funkcjonować. Nasze otoczenie cały czas się zmienia i coraz więcej od nas wymaga. Odkrywamy też wciąż nasze potrzeby i pragnienia, chcemy realizować marzenia. Żeby móc sprostać wymaganiom otoczenia, w którym żyjemy i swoim własnym, nie można stać w miejscu, trzeba zadbać o ciągły rozwój swoich umiejętności a co za tym idzie, o rozwój samego siebie.

Autor: Kinga Maja Frąckiewicz
Źródło: Psychorada.pl

Administrator

Jesteśmy szkołą otwartą. Szkołą dla uczniów, rodziców i pracowników. Staramy się nie tylko edukować naszych uczniów, ale również pragniemy pomagać fachową poradą WAM SZANOWNI RODZICE. Naszym celem jest współpraca ze wszystkimi rodzicami naszych uczniów. Zapraszamy na poniższe strony, gdzie można znaleźć ciekawe porady w sprawach wychowawczych dzieci, publikowane głównie przez fachowców w danych dziedzinach.


Artykuły godne przeczytania:

 Plan zajęć uczniów na bieżący rok szkolny >>>

Administrator

Uczenie się przez całe życie jest koniecznością dla współczesnych społeczeństw. Dzisiejsza rzeczywistość żąda od obywateli ciągłego doszkalania i uczenia się, a nawyk ten i umiejętności muszą zostać wykształcone podczas edukacji szkolnej. Wśród różnorodnej działalności, która szkoła prowadzi jest między innymi promowanie edukacji, jako wartości ważnej dla człowieka w biegu jego życia. Dlatego nasza szkoła wychodząc naprzeciw potrzebom społecznym w ramach realizacji swojej koncepcji pracy będzie:

1. Informować o własnej ofercie edukacyjnej i celach, jakie dzięki niej szkołach chce uzyskać,

2. Mówić o osiągnięciach dzięki edukacji

3. Przedstawiać sukcesy uczniów szkoły

4. Pokazywać aktywność społeczną szkoły

5. Informować o roli edukacji w naszym życiu.